Zobacz nasz kanał na YouTube
data utworzenia: 
2013-03-25   blog czytało: 74889   wpisów: 16   komentarzy: 44
 
budynek: 
wolnostojący, parterowy z poddaszem użytkowym bez piwnicy, garaż: 1-st. bok
technologia 
jeszcze nie wiem
miejsce budowy: 
Zalesie gmina Chełmża
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
226
Liczba postów:
2031
Liczba komentarzy:
3085
Aktualnie zalogowanych:
0
 
 POPRZEDNIA
[1]   [2]   STRONA 3   [4]   
NASTĘPNA 
tytuł: No dobra Minął miesiąc.
20.03.2014, 11:55
 

Od uzyskania pozwolenia minął miesiąc( miesiąc od telefonu pamiętajcie że decyzja by się uprawomocniła potrzebuje dodatkowo 2 tyg. wiec nie spieszcie się tak gdy zadzwonią do was z informację o uzyskaniu pozwolenia), miesiąc ciężkiej pracy. Dobra może miesiąc obijania. Myślałem ze jak dostanę już cudowną pieczątkę, to będzie się już można wprowadzić się na budowę, wiecie lanie fundamentów, ścian i cała ta zabawa, taaaaaakiego. Minął miesiąc a ja cięgle szukam jakiegoś Kierownika Budowy. mówicie co to za problem. a no problem, tysiąc znajomych ( w końcu kiedyś próbowałem studiować budownictwo). Szwagier syna kuzyna mojej matki jest kierownikiem, a w rodzinie różnie bywa dylemat za dylematem. Decyzje ciężko podjąć. No i jeszcze teść który pracuje w firmie budowlanej też ma jakieś tam znajomości. ciężko jakoś tak powiedzieć a weźmy to i już będzie dobrze tak zrobiłem przy szukaniu pani od adaptacji i nie wiem czy dobrze zrobiłem czy źle wiem że trwało to strasznie długo. W każdym bądź razie na decyzje wpłynęła kwestia finansowa. Będzie kierownik, który weźmie nie wiele pieniążków ( więcej w zakładce koszty budowy). Dobry znajomy teścia nie wiem jaki on ma układ, układzik, ważne by było dobrze. Wiem, że na rysunkach się trochę znam (na technologii trochę też ( w końcu 3 lata pracy jako kosztorysant zobowiązują)). Kierownik potrzebny będzie raczej do podpisywania papierów, choć nie wykluczam że od czasu do czasu dopytam się co i jak, w końcu jestem tylko ludzikiem. Pamiętajcie jeżeli chcecie szybko rozpocząć budowę znajdźcie sobie Kierownika robót budowlanych w momencie składania wniosku o pozwolenie na budowę, a o papierach potrzebnych do podpieczątkowania dziennika prac, będzie kiedy indziej.


P.S. na działce bez zmian krzaki wycięte w niedzielę ognisko:)

KOMENTARZE
anna_j_75
20.03.2014, 13:36
Tytuł:  racja!

zgadzam się, kierownika robót budowlanych trzeba szukać szybciej, można uniknąć wielu niedomówień.
Udanego ogniska! ;)
23.03.2014, 14:25
Tytuł:  nie ma lekko

Niezawsze idzie zgodnie z planem. My kierownika już mamy, ale adaptacja się wlecze.
tytuł: AAAAAAAAAAAAA
12.02.2014, 15:07
 
Właśnie przed chwilą konkretnie o godz. 14:58 zadzwoniła pani ze starostwa że mam do odebrania POZWOLENIE NA BUDOWĘ !!!! aaaaaaaaaaaaaa więc się budujemy. Od czego zacząć tyle rzeczy do zrobienia a ja w ogóle nie jestem na to przygotowany. AAAAAAAAAAAAAAA 
KOMENTARZE
lena_89
13.02.2014, 14:25
Tytuł:  Gratulacje !!

Gratulacje! Spokojnie, ze wszystkim sobie poradzicie. Budowa domu, nie jest wcale trudna, sama się przekonasz, ile przyjemności z niej będziesz czerpać.
19.02.2014, 19:13
Tytuł:  Gratulujemy

Z ciekawością będę śledziła Twoje wpisy, marzę o podobnym domku, tylko boję się, że może być za duży, czy wybrałeś już w jakiej technologii będziesz stawiał swój? jakie ogrzewanie planujesz? pompa ciepła? trzymam kciuki za szybki start robót, pozdrawiam :)
tytuł: Budowa Czas i Pozwolenia
12.11.2013, 11:40
 

Od dłuższego czasu nie zaglądałem na forum gdyż i emocje z budową ostygły. Post miał być na temat wyboru technologi stawiania domu. Miał być był nawet wstępnie przygotowywany. Ale jakoś tak się zdarzyło że nie został dokończony.  Może w najbliższym czasie go dokończę i wstawię, lecz teraz skupię się na czasie który "poświęciliśmy" na rozpoczęcie budowy wbicie przysłowiowej pierwszej łopaty.


Niestety nie dane jeszcze mi było doświadczyć tego uczucia.


Dlaczego. Bo wszystko się opóźnia po części przez moją opieszałość. ( nie poganiam nikogo, nie zabiegam o szybkie rozwiązywanie pewnych kwestii, może dlatego ze sam nie lubię być poganiany, wiem ile czasu niektóre rzeczy zajmują. Ale co do niektórych rzeczy pozostają duże wątpliwości co do starania się pewnych osób.)


Plan zarysowany miałem jasno


Marzec zakup projektu, Kwiecień wykonanie mapy geodezyjnej, Maj Czerwiec Lipiec adaptacja, Sierpień Czekanie na pozwolenie, koniec Sierpnia początek Września załatwianie spraw w banku.Wrzesień rozpoczęcie prac.


Specjalnie nie spieszyło nam się gdyż żona w zeszłym roku była na macierzyńskim co pomniejszało nam dochody. Po za tym liczyliśmy na ciekawą ofertę rządu dotyczącą dopłat, wiec specjalnie nikogo nie poganialiśmy ani się nie stresowaliśmy gdy niektóre osoby mówiły to za tydzień to za dwa. w między czasie z kuzynem jeździliśmy na działkę i zabawialiśmy się w wycinanie drzewek (poszło nawet sprawnie pozostała tylko Topola.)


Dla chcących wiedzieć ile w rzeczywistości zajęły poszczególne etapy piszę z drobnymi tłumaczeniami. Geodeta czas około 1 miesiąca ( marzec to chyba najgorszy miesiąc do wyboru geodety) wziąłem gościa z polecenia bo niby ma znajomości w starostwie szybko zrobi mi zrobił w tydzień a mi w 3 dni. nie była to prawda. ( dodatkowo na mapie nie ujął nitki wody która idzie dość daleko około 80m ) co skutkuje tym że muszę po raz kolejny robić mapkę do celów projektowych) Później adaptacja która też nie szła najlepiej. Bo trzeba było załatwić mnóstwo papierków. Po pierwsze trzeba było prowadzić długie pertraktacje z firmą zaopatrującą w wodę gminę ( taki drobny problem działki są budowlane w warunkach wpisana kanaliza od 2006 r.,a gmina nie ma pieniędzy by je skanalizować, i jednocześnie nie chce dawać zgody na szambo tu muszę pochwalić panią od adaptacji bardzo się postarała mocno po naciskała w odpowiednich miejscach i na koniec czerwca otrzymaliśmy stosowne pozwolenia.) Po drugie sama adaptacja trafiła na okres urlopowy. Nie dziwę się że pani pojechała na urlop bo w końcu każdemu się należy, ale czemu moim kosztem.Sama adaptacja plus zebranie wszystkich pozwoleń ( potwierdzenie decyzji o wycięciu drzew. podłączenie prądu, adaptacja budynku) trwało do początku Września około 9 zostały złożone dokumenty w Starostwie. Wtedy szybkie 3 tygodnie i postanowienie o uzupełnienie dokumentów.  5 śmiesznych punktów plus geolog.


I tu należy się zatrzymać. Czy ktoś jest mi wstanie wytłumaczyć po co w warunkach zabudowy znalazł się zapis o konieczności dokonania badania geologicznego? no niby fajnie wiem co mam pod budynkiem. Ale dla domku jednorodzinnego i tak nikt nie będzie przeprojektowywał fundamentów jeżeli trafi na gorsze podłoże (mniej zagęszczone), jeżeli grunt będzie nadawał się do wymiany to i tak się o tym przekonam jak tylko zacznę kopać pod fundament. Więc na co to komu. Co śmieszniejsze pierwsza oferta to 1500 zł i zero dyskusji prawda termin realizacji tylko 4 dni ale zero dyskusji znalazłem firmę która zrobiła to za 800 prawda w 2 tyg. ale pan na bieżąco informował że szybciej nie może i dlaczego.


Więc po kolejnych 2 tygodniach przed świętami złożyliśmy ( mam nadzieję że tym razem komplet ) dokumentów. i oczekujemy magicznego Pozwolenia na Budowę.


Na koniec mapka zagospodarowania terenu. Co sądzicie o rozmieszczeniu ?


DSC03196.JPG





KOMENTARZE
01.02.2014, 12:19
Tytuł:  Witamy

Witamy budujących Amlie V. Waszego bloga będziemy czytać z zainteresowaniem, ponieważ mamy taki sam
projekt i podobną działkę. Podobnie jak Wy z powodu formalności nie zdążylismy rozpocząć budowy w ubiegłym
roku.
tytuł: Mapka
09.05.2013, 09:39
 

No i udało się wyłapać skan mapki.CCF20121112_00001.jpg


Więc z mojej działki widok na sąsiada w działce rekreacyjnej (zabudowa do 4m ) i nic tylko topole nad jeziorem! Zresztą mapki to taki fajna rzecz. Od jakiegoś czasu bawię się w Marsze na Orientacje ( będzie z 15 lat) i chyba pozostało mi po tym jakieś zboczenie bo jak widzę jakaś mapkę to wypatruję szczególików, a to staw, a to droga, a to rów  hm... mam nadzieję że miło będzie się nam tu żyło.

KOMENTARZE
09.05.2013, 10:33
Tytuł:  Ciek wodny:)

Wow, jezioro za oknem! A myślałam, że tylko ja wybudowałam domek nad rzeczką opodal krzaczka. Czuję się zdegradowana:( ;))
09.05.2013, 16:59
Tytuł:  Pompa

W związku z pompą ciepłą pytanie czy robił pan rozliczenie. Ile mniej więcej kosztuje pana ogrzewanie w sezonie zimowym. Rozumiem że ekologia ekologią ale jak to wygląda pod względem ekonomicznym?

Odp:
Pompa ciepła to koszty około 22 tysiące,kolektor poziomy 8 tysięcy.
Razem 30 tysięcy.
Całkowite całoroczne zużycie energii wyniosło 6 tys. kWh.
Koszt dobrego pieca ekologicznego to kwota około 12 tysiecy.
Dołożyłem więc 18.
Po 6 latach inwestycja się z amortyzuje i potem ogrzewanie będzie praktycznie darmowe.
W razie zainteresowania służę radą.
tytuł: Krzaki
08.05.2013, 23:57
 

Krzaki jakie są każdy widzi.


DSC02785.JPG


a tu trochę bardziej zielone :)


DSC03005.JPG


Widoku na jezioro jeszcze nie sprzedałem ale może wkrótce.


No więc jak widać coś z tym trzeba zrobić każdy pomysł rozpatrzę.


Dziś pierwszy raz pojechaliśmy (Teść, Szwagier i ja) je wycinać nie wiem czy my jesteśmy tacy głupi czy może krzaki takie twarde ale, próbujemy. Po pierwsze co należy zrobić by wyciąć krzaki. Należy udać się do gminy. Nie ważne co  piszą i mówią Idźcie do gminy. Mnie trafił się miły urzędnik który nie dość że pomógł wypełnić wniosek to jeszcze zaprosił na wizytacje i później w ciągu 2 dni dostałem pismo z decyzją odmowną. No dobra żart taki żart sprzedał mi urzędnik na wizytacji . Decyzja obejmowała wycinkę krzewów i jednej wysokiej topoli.DSC02797.JPG


W zamian do jesieni muszę na terenie swojej posesji zasadzić 2 drzewka gatunku rodzimego ( co polecacie) i pielęgnować je przynajmniej przez 3 lata mam nadzieję że nie uschną. Sprawa mam nadzieję że załatwiona szybko i bezboleśnie. No więc posiadając zgodę rozpoczęliśmy dziś po raz pierwszy prace polowe. Na razie w starciu z Glubkami (śliwki mirabelki) i Robiniami pisze przez szacunek dla ich kolców. człowiek nabiera szacunku jak się nimi podrapie. 12-1 my wycięliśmy z 12 takich porządnych krzaczków, a one załatwiły nam jeden toporek, (trzonek się rozleciał)


 Pewnie Was zastanawia dla czego robimy to ręcznie a ni maszynowo . Po prostu możemy zrobić niektóre rzeczy Szybko ,Tanio i Dobrze. Niestety możemy wybrać tylko 2 cechy. Więc nam pewnie będzie przyświecać idea Tanio i Dobrze. Dlatego się bawimy.


Dodatkowo parę przemyśleń. Żeby zrobić adaptację potrzeba mapki żeby była mapka trzeba usunąć krzaki żeby usunąć krzaki... Prawda można szybko i dobrze ale nie tanio ale czy tak naprawdę opłaca się tak spieszyć.

KOMENTARZE
09.05.2013, 09:02
Tytuł:  topola

Witaj Drwalu:)
Ścięta topola to dobra topola;) Mam nadzieję, że zmagazynowałeś te jemioły, co by w grudniu zbić na nich kokosy:P
Powodzenia w zmaganiach wszelakich!
09.05.2013, 09:15
Tytuł:  Otoczenie

Piękne widoki! Czasem biorąc sprawy w swoje ręce, można zaoszczędzić, a do tego dochodzi satysfakcja własnej cegiełki w wymarzony dom. I nie jest powiedziane, że "fachowiec" zrobi to lepiej..;-)
Temat co zasadzić i jak pielęgnować podrzucimy. p. Małgosi Klimowicz, które projektuje ogrody i współpracuje z naszym biurem. Może coś poradzi.
Pozdrawiamy
09.05.2013, 09:43
Tytuł:  Otucha

Dziękuję za słowa otuchy. Mam nadzieję ze teraz troszkę będę mógł więcej przy naszej działeczce posiedzieć. Dwójka małych szkrabów nie daje wielkich nadziej ale fajnie by było gdyby. Wszystko jakoś fajniej zaczęło się układać.
11.05.2013, 15:41
Tytuł:  Re: Krzaki

Jeśli chodzi o to, jakie gatunki rodzime posadzić w ogrodzie zamiast tych przeznaczonych do wycinki, to ja bym sugerowała rozejrzeć się po okolicy i ustalić, co rośnie w najbliższym otoczeniu \"w stanie dzikim\", a następnie udać się do szkółki drzew i krzewów ozdobnych i zakupić albo ten \"dziki\" gatunek, albo - jeśli w naturze osiąga on gigantyczne rozmiary (w końcu nie chcemy na działce kolejnej topoli ...) - jego odmianę wyhodowaną przez człowieka. Opcji jest wiele, np. klony w naturze osiągają jako dorosłe drzewa ogromne rozmiary, ale istnieje wiele odmian mniejszych, o zgrabnych, genetycznie kulistych koronach, albo o fantastycznych barwach liści - złotych, bordowych, trójkolorowych ..... Zresztą drzewko świeżo zasadzone i od początku \"pilnowane\" zawsze można nieco przyciąć, ograniczając rozrastającą się koronę (nie sądzę, żeby urzędnicy mieli tu coś na przeciwko :)). A jeśli nie ma dla nas znaczenia jak ogromne będzie drzewo za te kilkadziesiąt lat, mamy wystarczająco dużo miejsca na działce oraz nie przejmujemy się tonami liści, które co roku będzie zrzucało, to może warto posadzić jakąś piękną lipę, brzozę lub dąb. Z mniejszych drzew można spróbować posadzić jarząb mączny lub jarząb pospolity (czyli jarzębinę), śliwę wiśniową albo karłową odmianę jesionu wyniosłego.

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :)
13.05.2013, 14:18
Tytuł:  Rady

Dziękujemy naszemu Partnerowi Świat ogrodów za taką precyzyjną podpowiedź;) i pomoc blogerom.
Pozdrawiamy
20.03.2014, 12:00
Tytuł:  dziękuję.

Mam nadzieję ze przyszłości do przesłanych rad się zastosuję
 POPRZEDNIA
[1]   [2]   STRONA 3   [4]   
NASTĘPNA 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis nasz-pierwszy-raz.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez nasz-pierwszy-raz.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ